Moustache Clutch reklamowany jest przez producenta jako bezkompromisowy e-enduro – solidna maszyna stworzona z myślą o maksymalnych obciążeniach. Skok wynoszący 170 mm z przodu i 160 mm z tyłu w połączeniu z konfiguracją kół typu mullet (29"/27,5") ma potwierdzać, że ten rower został zaprojektowany do jazdy w trudnym terenie, gdzie najważniejsza jest efektywność na zjeździe.
Masa systemowa na poziomie 27,9 kg (zważona dla rozmiaru XL, bez pedałów) robi wrażenie – właśnie to była jedna z kwestii, którym przyjrzeliśmy się bliżej podczas testu, sprawdzając jak duża masa w połączeniu z centralnym rozłożeniem ciężaru napędu Pinion E1.12 MGU wpływa na odczucia z jazdy. Producent z Wogezów podkreśla, że zredukowane masy nieusprężynowane oraz nisko położony środek ciężkości mają sprawiać, że rower mimo swojej wagi prowadzi się zaskakująco zwinnie. Dodatkowym atutem jest brak klasycznego przerzutki tylnej, którego po prostu nie da się uszkodzić czy urwać – to spory plus jeśli chodzi o trwałość i bezobsługowość.
Moustache Clutch 160.8 – skok: 170/160 mm | waga: 27,9 kg | cena: 6 499 € (cena sugerowana)
Sercem napędu jest jednostka Pinion E1.12 MGU, integrująca silnik elektryczny ze zintegrowaną 12-biegową skrzynią przekładniową o zakresie przełożeń 600%. System ten oferuje elektroniczne, indywidualne wrażenia zmiany biegów – zarówno pod obciążeniem, jak i podczas postoju – przy jednoczesnej wysokiej łatwości serwisowania i długich interwałach między przeglądami. Wspiera go wyjmowany akumulator o pojemności 780 Wh, zapewniający odpowiednio dużą zasięg.
Rower wyposażono również w praktyczne detale: zintegrowane w rurze sterowej minimarzędzie, fabrycznie zamontowany uchwyt na bidon Fidlock oraz wbudowane tylne światło.
Jednostka Pinion E1.12 MGU łączy w sobie silnik i przekładnię w jednej obudowie, umożliwiając zmianę biegów zarówno pod obciążeniem, jak i w bezruchu.
Dzięki akumulatorowi 780 Wh, zintegrowanemu minimarzędziu, uchwytowi Fidlock i wbudowanemu światłu, Clutch oferuje mnóstwo praktycznych rozwiązań przydatnych zarówno podczas długich wycieczek, jak i agresywnej jazdy trailowej.
Warto zaznaczyć, że producent zrezygnował z pełnej integracji przewodów przez stery – prowadzenie kabli odbywa się klasycznie przez ramę, a nie przez główkę sterową. To rozwiązanie z pewnością ucieszy wielu użytkowników.
Moustache Clutch dostępny jest w czterech wariantach wyposażenia: Clutch 150.7 od 5 999 €, Clutch SUV 150.7 EQ za 6 199 €, Clutch 160.8 za 6 499 € oraz topowa wersja Clutch 160.9 za 7 499 € (wszystkie ceny to sugerowane ceny detaliczne). Do niniejszego testu wybrano wariant Clutch 160.8, który musiał udowodnić na szlakach, czy rzeczywiście jest solidnym e-enduro z prawdziwym charakterem "pełnej mocy", jak zapewnia producent.
Silnik i akumulator
W Moustache Clutch zastosowano napęd Pinion E.12 MGU, który łączy silnik elektryczny z 12-biegową przekładnią o imponującym zakresie przełożeń wynoszącym 600%. System uzupełnia akumulator o pojemności 780 Wh, który w celu ładowania można łatwo wyjąć z ramy. W górnej rurze zintegrowano wyświetlacz FIT Master Node, dostarczający rowerzyście przejrzystych informacji o poziomie wspomagania, wybranym biegu oraz innych istotnych parametrach.
Jednostka Pinion E.12 MGU integruje silnik i 12-biegową skrzynię w kompaktowej obudowie, uzupełnionej wyjmowanym akumulatorem 780 Wh oraz przejrzyście wkomponowanym wyświetlaczem FIT Master Node.
To, co wyróżnia ten system, to umieszczenie silnika i przekładni w jednej wspólnej jednostce, co eliminuje konieczność stosowania klasycznej przerzutki tylnej. Takie podejście niesie ze sobą szereg korzyści technicznych. Zmniejsza się liczba komponentów w rowerze, znika potrzeba prowadzenia skomplikowanych linek przerzutki czy przewodów w tylnym trójkącie, a dodatkowo możliwe staje się zastosowanie trwałego i bezobsługowego napędu paskowego.
Kolejnym efektem tego rozwiązania jest zmniejszenie mas nieusprężynowanych, ponieważ przekładnia i mechanizm zmiany biegów nie znajdują się już przy tylnym kole. Poprawia to stosunek między masami usprężynowanymi a nieusprężynowanymi, co pozytywnie wpływa na czułość zawieszenia oraz przyczepność.
System zyskuje również pod względem wymaganej konserwacji. Według Pinion, serwisowanie ogranicza się głównie do wymiany oleju co 10 000 kilometrów, natomiast napęd paskowy – poza okazjonalnym czyszczeniem – praktycznie nie wymaga uwagi.
Rozwiązanie to nie jest jednak pozbawione wad. Jednostka silnik-przekładnia stosunkowo dużo waży, a ponadto nie należy do najcichszych napędów dostępnych obecnie na rynku.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Silnik | Pinion E1.12 MGU |
| Pojemność akumulatora | 780 Wh |
| Maksymalna moc | 600 W |
| Maksymalny moment obrotowy | 85 Nm |
| Wyświetlacz | FIT Master Node Display |
Geometria
Zgodnie z oczekiwaniami wobec e-enduro, geometria Moustache Clutch jest wyraźnie nastawiona na zjazdy. Płaski kąt sterowy 64,2° w połączeniu z reachem 504 mm oraz wysokim stackiem 660 mm (dla rozmiaru XL) zapowiadają spory potencjał w trudnym terenie. Stromy kąt siodła wynoszący 77,0° zapewnia komfortową, wyprostowaną pozycję siedzącą.
Clutch wyposażono w 450-milimetrowe piaty łańcuchowe, identyczne we wszystkich rozmiarach ramy. O ile dla rozmiaru XL wydaje się to dość odpowiednie (choć autor testu przyznaje, że osobiście preferowałby o 5-10 mm dłuższe), o tyle w rozmiarach S i M może to stanowić wyzwanie. Skalowane wraz z rozmiarem ramy piaty łańcuchowe nie są już bowiem w roku 2026 jedynie opcjonalnym dodatkiem, lecz podstawowym wymogiem zapewnienia spójnego i powtarzalnego odczucia z jazdy niezależnie od wybranego rozmiaru.
Wysokość suportu wynosząca 349 mm plasuje się raczej w środku stawki, biorąc pod uwagę aktualne standardy niskiego osadzenia w segmencie agresywnych e-MTB. Ponieważ Pinion koncentruje masę jednostki silnik-przekładnia w okolicach suportu, przesuwając tym samym środek ciężkości roweru właśnie w to miejsce, prowadzenie sugeruje jeszcze niższe położenie suportu, choć nie objawia się to ponadprzeciętną liczbą kontaktów pedałów z podłożem.
Cała koncepcja geometrii korzysta z centralnego rozłożenia masy – rowerzysta czuje się dobrze zintegrowany z rowerem. Pozytywny wpływ na zachowanie roweru ma również konfiguracja mullet, która w połączeniu z umiarkowanie długimi 450-milimetrowymi piatami łańcuchowymi nadaje tylnej części roweru niemal żywy charakter.