Przez dziesięciolecia Rocky Mountain był synonimem bezkompromisowego, kanadyjskiego stylu jazdy górskiej. Teraz marka wprowadza na rynek nowy model Altitude Powerplay 3 – najnowszą platformę eMTB w swojej ofercie. Na papierze rower spełnia wszystkie wymagania stawiane współczesnym pełnoprawnym e-bike'om: 170 mm skoku z przodu i 160 mm z tyłu, dostępność w wersji pełnego 29-cala lub w konfiguracji mullet, a także napęd oparty na własnym systemie Dyname S4 Pro.
Długo zanim freeride i enduro stały się osobnymi dyscyplinami, Rocky Mountain testował swoje rowery na Vancouver's North Shore, współtworząc całe pokolenie kolarstwa górskiego. Z biegiem lat e-rowery na stałe zagościły w ofercie kanadyjskiej marki. Wraz z Altitude Powerplay 3 producent oferuje moment obrotowy sięgający 108 Nm, moc szczytową do 1000 W oraz wymienny akumulator o pojemności 720 Wh, zintegrowany w dolnej rurze ramy.
Podczas dwudniowego testu na kultowych trasach North Shore, wspólnie z pionierem freeride Wade'em Simmonsem oraz zespołem deweloperskim Rocky Mountain, sprawdziliśmy możliwości nowego "e-osiłka" na jego rodzimym terenie. Mimo imponującej specyfikacji, warto zadać pytanie, jak ten wyceniony na 9499 € eMTB sprawdza się w praktyce, biorąc pod uwagę deklarowaną wagę na poziomie około 24,9 kg w rozmiarze L.
Najważniejsze informacje o nowym Rocky Mountain Altitude Powerplay 3
| Cecha | Wartość |
|---|---|
| Rama | Pełny karbon |
| Skok zawieszenia (przód/tył) | 170/160 mm |
| Silnik | Dyname S4 Pro |
| Maksymalny moment obrotowy | 108 Nm |
| Moc szczytowa | do 1000 W |
| Akumulator | Wymienny, 720 Wh |
| System geometrii | Ride-4 oraz regulowana sterówka Reach Adjust |
| Konfiguracja kół | Pełny 29" lub mullet |
| Tylne zawieszenie | System LC2R |
| Rozmiary ram | S–XL (4 rozmiary) |
| Waga (rozmiar L) | ok. 24,9 kg |
| Cena | 9499 € |
Zalety:
- Wysoki poziom regulacji dopasowanych do jeźdźca i terenu
- Wymienny akumulator zwiększający praktyczność codzienną
- Fabrycznie montowane wkładki CushCore w oponach
Wady:
- Stosunkowo wysoka waga
- Nieco masywna integracja silnika
Szczegóły konstrukcyjne nowego Rocky Mountain Altitude Powerplay 3
Projektując rower przeznaczony na wyjątkowo wymagające trasy Kolumbii Brytyjskiej, ochrona ramy nie może być traktowana po macoszemu. Rocky Mountain doskonale to rozumie – Altitude Powerplay 3 otrzymał wyjątkowo kompleksowy pakiet zabezpieczeń. Osłona stay łańcuchowego jest dużych rozmiarów, a najbardziej narażone miejsca w okolicy tylnego trójkąta zostały sensownie zabezpieczone. Solidna osłona dolnej rury chroni karbonową ramę przed uderzeniami kamieni i można ją rozszerzyć dodatkowymi naklejkami ochronnymi, aż do pełnej konfiguracji Shuttle Guard. Masywna plastikowa osłona zabezpiecza spód tylnego trójkąta, a dedykowana osłona zębatki chroni koronę podczas przejazdów przez skaliste odcinki.
Domowi mechanicy docenią przemyślane prowadzenie linek. Zamiast przeprowadzać przewody przez sterówkę, wchodzą one do ramy przez dedykowane porty za rurą sterową, co znacznie ułatwia serwisowanie. Plastikowe zaciski trzymają wszystko solidnie na miejscu, dzięki czemu Altitude Powerplay 3 jest zaskakująco cichy na trasie.
Kolejnym przemyślanym rozwiązaniem jest gumowy bufor na dolnej rurze. W razie upadku zapobiega on nadmiernemu obrotowi kierownicy, chroniąc przewód hamulcowy przed uszkodzeniem. Choć na pierwszy rzut oka wygląda nietypowo, w praktyce spełnia swoje zadanie bez zarzutu.
Jednym z zauważalnych braków jest brak drugiego mocowania na narzędzia. Poza mocowaniami na bidon na dolnej rurze, nie ma dodatkowych punktów montażowych na narzędzia czy zapasową dętkę. Z drugiej strony, długoletni fani marki z pewnością docenią ikoniczny metalowy znaczek na główce ramy – elegancki, charakterystyczny detal nawiązujący do dziesięcioleci rozwoju rowerów na legendarnych trasach North Shore w Vancouver.
Specyfikacja nowego Rocky Mountain Altitude Powerplay 3
Testowany wariant, Altitude Powerplay Carbon 70, wyposażony jest w komponenty zaprojektowane z myślą o wytrzymywaniu najtrudniejszych warunków jazdy. Zamiast polegać na napędach Bosch, Shimano czy innego zewnętrznego dostawcy, Rocky Mountain opracował własny silnik Dyname S4 Pro. Jego układ znacząco różni się od większości konkurencji – suport znajduje się w konwencjonalnym miejscu, tak jak w analogowym rowerze górskim, natomiast silnik zamontowany jest wyżej wewnątrz ramy. Moc przekazywana jest za pośrednictwem dodatkowego koła napinającego, przez które przechodzi łańcuch, zanim dotrze do napędu.
Na papierze Dyname S4 Pro to jeden z najmocniejszych silników w swojej klasie, oferujący do 108 Nm momentu obrotowego oraz aż 1000 W mocy szczytowej, w zależności od rynku. Zasilany jest wymiennym akumulatorem 720 Wh, który można wyjąć z dolnej rury po odkręceniu dwóch śrub. Dla jeźdźców potrzebujących większego zasięgu, Rocky Mountain oferuje opcjonalny range extender Overtimepack, dodający kolejne 314 Wh pojemności. Montuje się go w miejscu mocowań bidonu na dolnej rurze, co ułatwia jego instalację przed dłuższymi wyjazdami.
Ładowanie odbywa się za pomocą ładowarki 2 A lub 4 A. Przy użyciu szybszej opcji, Rocky Mountain deklaruje czas ładowania od 0 do 100% na poziomie zaledwie 3 godzin i 55 minut. Port ładowania znajduje się tuż nad silnikiem, co ułatwia dostęp, a gumowa osłona – choć nieco niewygodna w otwieraniu – skutecznie chroni przed brudem i wodą.
Solidna osłona silnika zabezpiecza zarówno jednostkę napędową, jak i koła napinające przed przypadkowymi kamieniami i zanieczyszczeniami. Wyświetlacz Jumbotron został starannie zintegrowany w górnej rurze ramy, dzięki czemu jest dobrze chroniony, a jednocześnie prezentuje wszystkie kluczowe dane jazdy na pierwszy rzut oka.
Wszystkie istotne informacje o jeździe wyświetlane są na zintegrowanym ekranie Jumbotron w górnej rurze. Prędkość, poziom naładowania akumulatora, tryb wspomagania oraz kadencja są łatwe do odczytania podczas jazdy. System obsługiwany jest za pomocą przewodowego, trzyprzyciskowego sterownika zamontowanego po lewej stronie kierownicy. Oprócz przełączania między trybami wspomagania, umożliwia on również precyzyjne dostrojenie reakcji silnika oraz regulację wybiegu (overrun) zgodnie z preferencjami jeźdźca.
Warto zaznaczyć, że nie ma dedykowanej aplikacji mobilnej – i jest to celowa decyzja. Zamiast zachęcać do niekończącego się dostosowywania ustawień za pomocą telefonu, Rocky Mountain zdecydował się skupić uwagę jeźdźca wyłącznie na samej jeździe.
W zakresie zawieszenia, Rocky Mountain łączy widelec FOX 38 Factory z najnowszym tłumikiem GRIP X2 oraz amortyzator FOX FLOAT X2 Factory, obsługujący 160 mm skoku z tyłu roweru.