Po zaprezentowaniu na targach Eurobike 2026 napędów Avinox oraz Gobao eCVT, które stanowią realną konkurencję dla dotychczasowych, lokalnych producentów silników, pojawiło się pytanie: czy branża rowerowa może podzielić los przemysłu motoryzacyjnego, gdzie chińscy producenci zdominowali rynek? Aby to sprawdzić, przeanalizowaliśmy – przy wsparciu narzędzi AI i tłumaczeń – treść aktualnego 15. planu pięcioletniego Chin na lata 2026-2030 oraz towarzyszące mu regulacje przemysłowe dotyczące sektora e-bike.
Z analizy wynika obraz bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. Trzeba wyraźnie odróżnić ogólną politykę wobec branży rowerowej i e-bike od strategii pojedynczych firm, takich jak Avinox (należący do DJI) czy Gobao. W skrócie: rower i e-bike nie zostały wymienione w planie jako odrębna „strategiczna branża kluczowa” – w przeciwieństwie do sztucznej inteligencji, robotyki, nowych źródeł energii, wodoru, biotechnologii czy inteligentnych pojazdów elektrycznych. Mimo to sektor ten wpisuje się w szereg celów chińskiej polityki gospodarczej.
Do obszarów, w które pośrednio lub bezpośrednio wpisuje się przemysł rowerowy i e-bike, należą: modernizacja tradycyjnego przemysłu, inteligentna produkcja, cyfryzacja, nowe materiały, sport, zielona mobilność oraz stymulowanie konsumpcji wewnętrznej.
Czy e-bike zajmuje strategiczną pozycję w chińskim planie pięcioletnim?
Odpowiedź brzmi: nie wprost. E-bike nie figuruje jako samodzielna, strategiczna branża przyszłości. Sektor ten wpisuje się jednak w wiele celów chińskiej polityki przemysłowej – modernizację technologiczną, inteligentną produkcję, cyfryzację oraz budowę firm konkurencyjnych na arenie międzynarodowej. Na tym z pewnością korzystają firmy takie jak Gobao czy Avinox.
Podobny wniosek płynie z dokumentu przygotowanego na targi Taipei Cycle Show 2026, opublikowanego na portalu showdaily.net – e-bike jest tam przedstawiany raczej jako pole zastosowania celów przemysłowych planu, a nie jako jego strategiczny cel sam w sobie. Chiny dążą do technologicznego unowocześnienia istniejących gałęzi przemysłu, rozwoju własnych kluczowych technologii oraz zwiększenia wartości dodanej produkcji.
Szczególny nacisk kładziony jest na niezależność technologiczną. Chińscy producenci coraz częściej opracowują własne komponenty i systemy, by zmniejszyć zależność od zagranicznych dostawców. E-bike stanowi w tym kontekście idealne pole do działania – łączy w sobie silniki, akumulatory, elektronikę i oprogramowanie w jeden zaawansowany technologicznie produkt, w którym chińskie firmy mogą w pełni wykorzystać swoje kompetencje produkcyjne i rozwojowe.
Co dokładnie zawiera 15. plan pięcioletni?
Obowiązujący plan obejmuje lata 2026-2030 i został przyjęty w marcu 2026 roku. W kluczowym dla naszej analizy fragmencie czytamy w wolnym tłumaczeniu:
„Rozwój strategicznych branż przyszłości, takich jak technologie informacyjne nowej generacji, nowe źródła energii, nowe materiały, inteligentne i połączone pojazdy nowej generacji, robotyka, biomedycyna, sprzęt zaawansowany technologicznie oraz przemysł lotniczo-kosmiczny, ma zostać przyspieszony. Wdrożone zostaną działania demonstracyjne mające na celu szerokie zastosowanie nowych technologii, nowych produktów i nowych scenariuszy użycia. Rozwój i otwarcie odpowiednich scenariuszy zastosowań ma zostać wzmocnione, a rozwój nowych gałęzi przemysłu na dużą skalę – przyspieszony.”
Choć e-bike nie zostało tu wymienione wprost, zapis ten ma znaczenie dla firm technologicznych, takich jak Avinox/DJI czy Gobao, które chcą wprowadzać swoje rozwiązania na nowe rynki.
Ciekawie prezentuje się natomiast to, co Chiny mówią o tradycyjnych gałęziach przemysłu – tutaj rower zostaje wymieniony wprost, choć nie jako strategiczna branża przyszłości, lecz jako przykład tego, jak klasyczny przemysł może rozwijać się technologicznie. Podczas oficjalnej konferencji prasowej chińskiego Ministerstwa Rozwoju i Reform w kwietniu 2026 roku Fu Jiuling, dyrektor Departamentu Przemysłu Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, powiedział: „Również rowery stają się coraz lżejsze; niektóre wykonywane są już z włókna węglowego.”
Ten kontekst jest istotny – tradycyjne gałęzie przemysłu nie mają być w Chinach po prostu uznawane za przestarzałe. Zamiast tego mają być rozwijane poprzez nowe technologie, materiały i metody produkcji. To znacznie ciekawsze podejście dla branży rowerowej niż samo stwierdzenie „rower jest wymieniony w planie pięcioletnim”.
Konkretne działania wobec e-bike
W przypadku e-bike Chiny są znacznie bardziej precyzyjne i wymieniają szereg konkretnych działań. Chińskie Ministerstwo Przemysłu określa kraj jako światowego lidera zarówno w produkcji, jak i konsumpcji e-bike. W 2023 roku duże chińskie przedsiębiorstwa wyprodukowały już 42,28 miliona e-bike, a łączna flota tych pojazdów w kraju wynosiła około 350 milionów sztuk.
W związku z tym w 2024 roku Chiny wprowadziły nowe „warunki normatywne dla branży” (Industry Norm Conditions) dotyczące e-bike. Obejmują one m.in. cyfryzację, nowoczesne linie produkcyjne, kontrolę jakości oraz działalność badawczo-rozwojową. Ministerstwo mówi wprost o „innowacji i modernizacji” oraz o „inteligentnej i zielonej produkcji”. Chodzi zatem nie tylko o regulacje, ale również o technologiczny rozwój całego chińskiego sektora e-bike.
Interesującym elementem jest również system „białej listy” producentów. W 2024 roku Chiny wprowadziły mechanizm, w ramach którego producenci e-bike są weryfikowani według różnych kryteriów – muszą wykazać się m.in. odpowiednimi kompetencjami produkcyjnymi, jakościowymi oraz rozwojowymi. W 2025 roku chińskie Ministerstwo Przemysłu informowało już o 30 firmach spełniających te wymogi. W ten sposób Chiny najwyraźniej dążą do przekształcenia rynku e-bike – z rynku wielu prostych, wymiennych produktów w rynek bardziej zaawansowanych technologicznie i profesjonalnie produkowanych pojazdów.
Dodatkowo funkcjonują programy wymiany starych e-bike na nowe – klienci mogą oddać stary pojazd i otrzymać dopłatę przy zakupie nowego. Jednocześnie zaleca się kupowanie od producentów spełniających oficjalne wymogi branżowe. Ta polityka była kontynuowana i rozszerzana od 2025 roku, dzięki czemu państwo jednocześnie stymuluje popyt oraz porządkuje rynek.
Zmiany dotyczą nie tylko systemów napędowych, ram karbonowych czy pojedynczych komponentów w segmencie e-bike – rola chińskich producentów rośnie także w segmencie rowerów szosowych. Na europejski rynek coraz śmielej wchodzą marki takie jak Seka, Winspace, Magene czy L-Twoo.