Jak najmniej, ale wystarczająco dużo – to dewiza małych plecaków MTB, które mają pomieścić dokładnie to, czego potrzeba na przejażdżkę po szlaku: bukłak z wodą, zestaw naprawczy czy przekąskę. Przetestowaliśmy cztery kompaktowe modele, aby sprawdzić, który typ rowerzysty znajdzie w nich idealne rozwiązanie.

Zamykasz laptopa, zakładasz kask i prosto z biura ruszasz na trasę – tak wygląda popularna forma jazdy po pracy dla wielu rowerzystów, także dla nas. Nie potrzeba wtedy wiele sprzętu, ale woda, pompka, multitool i przekąska to absolutne must-have. Małe plecaki MTB i systemy hydratacyjne obiecują znaleźć złoty środek między kompaktowymi rozmiarami a wystarczającą pojemnością na niezbędne akcesoria. Porównaliśmy cztery plecaki, z których regularnie korzystamy podczas naszych wyjazdów testowych.

Który plecak MTB jest dla Ciebie odpowiedni?

Do tego porównania wybraliśmy cztery kompaktowe plecaki MTB, których na co dzień używamy w redakcji. Modele te różnią się znacząco w kilku obszarach – od minimalistycznych plecaków 3-litrowych z bukłakiem, po większy model o pojemności 9 litrów, oferujący więcej miejsca na dłuższe wypady. Kluczowymi kryteriami oceny były: komfort noszenia, układ przegródek, pojemność, system hydratacyjny oraz realne osiągi na trasie.

Marka Model Waga (g, bez bukłaka) Cena Pojemność (L) Bukłak (L)
CAMELBAK Chase Race 4 248 119 € 3 ✅ w zestawie, 1,5
Deuter Rogla 5 361 100 € 5 ❌ do 2,0
EVOC HYDRO PRO 3 258 135 € 3 ✅ w zestawie, 1,5
Rhythmus RP 9L 609 160 $ 9 ❌ do 2,0

Kamizelka czy klasyczny plecak – czym się różnią?

Systemy typu kamizelka (vest) przylegają ciasno do górnej części ciała, rozkładając ciężar bardziej równomiernie na klatce piersiowej. Dzięki temu zapewniają bardzo stabilne dopasowanie, szczególnie na wymagających, technicznych trasach. Klasyczne plecaki opierają się bardziej o plecy, często oferują więcej miejsca i lepszą strukturę wewnętrzną, choć nie wszystkie przylegają do pleców tak dobrze, jak byśmy sobie tego życzyli.

To nieprzypadkowe, że większość modeli w naszym teście wykorzystuje właśnie konstrukcję kamizelkową. W przypadku małych, zorientowanych na wydajność plecaków MTB, ta koncepcja ma dla nas – i dla wielu z Was – więcej sensu. Jedynie większy plecak Rhythmus oferuje dodatkową regulację za pomocą pasków naramiennych, podobnie jak w tradycyjnych plecakach turystycznych. Ale który koncept sprawdza się najlepiej na szlaku i który plecak oferuje najbardziej przekonujący pakiet cech?

CAMELBAK Chase Race 4 – minimalista

CAMELBAK Chase Race 4 to plecak trailowy skupiony wyraźnie na tym, co niezbędne. Dzięki kompaktowemu krojowi, pojemności 3 litrów oraz dołączonemu 1,5-litrowemu bukłakowi, sprawdzi się u rowerzystów, którzy na krótkich przejażdżkach chcą zabrać ze sobą jedynie wodę, narzędzia, przekąskę i kilka drobiazgów. Nie jest przystosowany do większych obciążeń, zwłaszcza gdy bukłak jest pełny.

Już po wyjęciu z pudełka plecak sprawia wrażenie solidnie wykonanego. Materiał jest wytrzymały i nie chłonie wody w mokrych warunkach. Na plecach Chase Race 4 sprawia wrażenie przewiewnego i miękkiego, bardziej przypomina ciasno dopasowaną kamizelkę niż klasyczny plecak. Przekłada się to na doskonały komfort, szczególnie jeśli zależy nam na jak najmniejszym odczuciu obciążenia na trasie. Stosunkowo niska waga plecaka dodatkowo podkreśla jego minimalistyczny charakter.

Mały CAMELBAK jest dobrze zorganizowany wewnętrznie. Multitool, wentyl czy baton energetyczny mają swoje miejsce i nie zamieniają się w typowy chaos panujący we wnętrzu plecaka trailowego, a kieszenie na piersi zapewniają naprawdę szybki dostęp do telefonu bez konieczności przerywania jazdy. Szerokie pasy piersiowe są łatwe do zapięcia i wystarczająco regulowane, by uzyskać pewne dopasowanie.

Wadą minimalistycznej koncepcji jest bardzo ograniczona przestrzeń na bagaż. Gdy tylko chcemy zabrać ze sobą kurtkę lub dodatkowy sprzęt oprócz podstawowego wyposażenia, robi się ciasno. Zwłaszcza dłuższe pompki mogą uderzać o górną część komory. Plecak posiada też długie paski regulacyjne pod pachami – choć pozwalają dopasować go do szerokiego grona użytkowników, trzeba je dobrze zabezpieczyć, bo w przeciwnym razie będą się luźno trzepotać podczas jazdy i mogą przeszkadzać.

Prowadzenie węża hydratacyjnego również nie jest idealne. Mimo dwóch punktów mocowania na pasach piersiowych, wąż po zamontowaniu bukłaka wciąż zwisa nieco za nisko. Zarówno paski regulacyjne, jak i wąż hydratacyjny nie są poprowadzone w optymalny sposób i lekko opadają w dół. Między bukłakiem a główną komorą jest jednak wystarczająco dużo miejsca, by zmieścić cienką kurtkę.

Chase Race 4 nie zawsze trzyma się pleców tak stabilnie, jak najlepsze modele w tym zestawieniu. Przy pełnym obciążeniu na wymagających, technicznych odcinkach zdarzało mu się nieco przesuwać do góry. To nie jest poważny problem, ale pokazuje, że twórcy postawili tu wyraźnie na lekkość i minimalizm, a nie na maksymalną stabilność.

W cenie 119 euro CAMELBAK nie należy do tanich, jednak dołączony bukłak częściowo uzasadnia tę cenę.

Plusy:

  • Bukłak w zestawie
  • Wysoki komfort noszenia
  • Materiał odporny na wodę
  • Przyjemnie przewiewny
  • Dobra organizacja drobnych przedmiotów

Minusy:

  • Ograniczona przestrzeń na bagaż
  • Długie paski regulacyjne mogą przeszkadzać
  • Dopasowanie nie zawsze idealnie stabilne przy pełnym obciążeniu

Więcej informacji na Camelbak.com

Deuter Rogla 5 – talent organizacyjny

Deuter Rogla 5 to kompaktowy plecak MTB o pojemności 5 litrów, wykorzystujący konstrukcję kamizelkową. Skierowany jest do rowerzystów, którzy na krótkich i średnich trasach cenią sobie porządek i strukturę. Bukłak nie jest dołączony do zestawu, ale plecak jest kompatybilny z systemami hydratacyjnymi o pojemności do 2 litrów.

W cenie 100 euro Deuter Rogla 5 jest najtańszym modelem w tym teście, choć ta przewaga cenowa znika, gdy dokupimy odpowiedni bukłak – wtedy całkowity koszt wzrasta do około 130 euro, plasując go na poziomie konkurencji. Plecak pozostaje tańszy jedynie wtedy, gdy zdecydujemy się jeździć bez systemu hydratacyjnego.

Cały sprzęt organizowany jest w jednej głównej komorze, przylegającej do pleców, ale bardzo dobrze zaprojektowany układ wewnętrzny pozwala utrzymać porządek. Narzędzia, cenne przedmioty i system hydratacyjny mają swoje wyznaczone miejsca, a plecak mimo to nie sprawia wrażenia przeładowanego. Ta równowaga między przejrzystością a prostotą sprawia, że korzystanie z niego jest bardzo intuicyjne.

Na szlaku Deuter spisuje się pod względem komfortu bardzo dobrze. Leży lekko na plecach, trzyma się stabilnie i – co istotne – żadna z tych cech nie odbywa się kosztem drugiej. Wentylacja jest odrobinę lepsza niż w modelu EVOC. Dwa pasy piersiowe oraz elastyczny pas na wysokości żeber skutecznie stabilizują plecak na nierównych odcinkach i skoczniach, nie wymagając ciągłej regulacji.

W szczegółach Rogla 5 okazuje się dobrze przemyślanym produktem. Kieszenie na piersi są łatwo dostępne, dorównując pod tym względem modelowi CAMELBAK. Plecak oferuje też praktyczne dodatki, takie jak uchwyt na okulary oraz pętlę do przypięcia kasku lub ochraniaczy na kolana podczas przemieszczania się między trasami. Lekko elastyczny pas na wysokości żeber jest łatwy do regulacji i wpływa na komfortowe dopasowanie plecaka. Uchwyt na okulary to prosta pętelka, która jednak spełnia swoje zadanie bez zarzutu.

Nie brakuje jednak drobnych słabości. Przednie kieszenie są stosunkowo proste i oferują mniej struktury niż reszta plecaka. Zamki błyskawiczne również nie działają tak płynnie, jak w modelu CAMELBAK. Kolejnym punktem jest konieczność osobnego zakupu...