Nowa piasta Boyd Sixtus zastępuje dotychczasowy model Tripel w ofercie producenta Boyd Cycling. Na start nie będzie ona dostępna jako samodzielny produkt – trafi wyłącznie do zestawów kołowych Kanuga FF oraz Ridgeline tego producenta.

Oprócz nowego mechanizmu wolnobiegu, uwagę zwraca również przednia piasta z możliwością przezbrojenia. Dzięki wymiennym końcówkom osi można ją przełączyć ze standardu 15 × 110 mm na 20 × 110 mm.

Jak powstaje 612 punktów zaczepienia

W mechanizmie wolnobiegu Boyd połączył pierścień ze 102 zębami z sześcioma, wyjątkowo szerokimi zapadkami. Kluczowa różnica względem klasycznych rozwiązań polega na tym, że zapadki nie zaczepiają się jednocześnie. Dodatkowy stalowy pierścień fazowy przesuwa ich pozycje względem siebie.

Dzięki temu punkt zaczepienia nie występuje tylko przy każdym z 102 zębów – sześć przesuniętych fazowo zapadek dodatkowo dzieli te odstępy, co w sumie daje 612 punktów zaczepienia na jeden obrót. Producent podaje kąt zaczepienia na poziomie 0,5°, choć z matematycznego przeliczenia 612 pozycji wynika wartość bliższa 0,59°.

Tak drobna podziałka skraca ruch martwy korby, zanim wolnobieg zacznie przenosić moc napędową. Może to mieć znaczenie szczególnie po krótkich fazach toczenia się bez pedałowania lub w technicznych, wymagających sekcjach trasy, gdy trzeba szybko ponownie przyłożyć siłę na pedał. Boyd wyraźnie dopuszcza stalową wersję mechanizmu również do zastosowania w rowerach elektrycznych (e-bike).

Precyzyjne zaczepienie kontra oszczędność 35 gramów

Dla użytkowników, którym mniej zależy na najmniejszym możliwym kącie zaczepienia, producent przygotował lżejszy korpus wolnobiegu wykonany z aluminium. W tej wersji zrezygnowano z dodatkowego pierścienia fazowego – wszystkie sześć zapadek zaczepia się jednocześnie w pierścieniu ze 102 zębami, co daje kąt zaczepienia na poziomie 3°. W zamian za to masa układu zmniejsza się o około 35 gramów, zgodnie z danymi Boyd.

Zmiana pomiędzy obiema wersjami ma być możliwa bez użycia specjalistycznych narzędzi. Użytkownicy otrzymują więc do wyboru dwa wyraźnie odmienne warianty: bardzo precyzyjnie reagujący wolnobieg stalowy lub lżejszą wersję aluminiową.

Podobnie elastycznie zaprojektowano przednią piastę. Dzięki wymiennym końcówkom osi można ją przezbroić ze standardu Boost 15 × 110 mm na 20 × 110 mm. Dzięki temu ta sama piasta pasuje zarówno do wielu widelców typu enduro, jak i do współczesnych widelców z podwójną koroną (dual crown).

Na start piasta Sixtus dostępna będzie wyłącznie w kompletnych zestawach kołowych Boyd – najpierw w modelach Kanuga FF Alloy oraz Ridgeline Carbon. W przyszłości ma do nich dołączyć również zapowiadany zestaw aluminiowy Bracken. Producent na razie nie zdradza, czy i kiedy piasty oraz poszczególne wersje wolnobiegu będą dostępne do zakupu osobno.

Boyd Sixtus – dane techniczne i ceny

Parametr Wartość
System wolnobiegu Pierścień ze 102 zębami, sześć zapadek, pierścień fazowy
Liczba punktów zaczepienia 612
Kąt zaczepienia (wg producenta) 0,5° (obliczeniowo ok. 0,59°)
Wersja alternatywna Aluminiowy wolnobieg, kąt zaczepienia 3°, lżejszy o ok. 35 g
Wymiary montażowe 15 × 110 mm oraz 12 × 148 mm; przednia piasta przezbrajalna na 20 × 110 mm
Mocowanie tarczy hamulcowej IS 6-Loch
Szprychy J-Bend
Kompatybilność wolnobiegu Shimano HG, Shimano Micro Spline, SRAM XD
Masa 178 g (przód) / 380 g (tył), dane producenta
Dostępność Na start wyłącznie w zestawach kołowych Boyd
Cena kompletnych kół Kanuga FF Alloy: 861 €; Ridgeline Carbon: 2152,50 €

Co byłoby dla Was ważniejsze: bardziej precyzyjne zaczepienie na poziomie ok. 0,6° czy oszczędność ok. 35 gramów przy kącie zaczepienia 3°?

Informacje i zdjęcia: Boyd Cycling